Przekaż mi 1% z PITu

Talar fakty i mity - parę słów o profesorze

 Ciekawy wykład profesora Talara o swojej praktyce lekarskiej, śpiączce i rehabilitacji.

 

Materiał został zrealizowany podczas konferencji Jana Talara, na którą zaproszonych zostało kilku niezależnych prelegentów, którzy przedstawili wyniki swoich wieloletnich badań i doświadczeń zawodowych.


Witam Mój ojcie miał udar niedokrwienny lewej półkuli 2 miesiące temu. Tydzień na oiomie. Teraz leży na neurologi. Trzy dni po fakcie byłem u prof. Talara. Pokazał mi pare rzeczy i kazał je stosowac. Lekarze pierw powiedzieli, ze nie przeżyje. Jak wrócił z oiom powiedzieli, że się nie obudzi bo prawie nie ma plata skroniowo ciemieniowego . Teraz wodzi wzrokiem i kręci głową za obrazem i dzwiękiem, lewa ręką wyciąga regularnie sądę z nosa, a najlepsze było jak zobaczyłem że gapi się na lewa rekę gdy rusza palcami. Obecnie lekarze mowią że jest przytomny z zaburzeniami osobowosci. Suma sumarum na poczatku ojciec był jak kłoda nawet oczu nie otwierał. Nie wiem ile zasługi prof. Talara ale był u ojca w tym tygodniu i powiedzial że go postawi na nogi do grudnia. Lekarze po tym wszystkim przynajmniej przestali mówi że już po ojcu. Co do osrodków rechabilitacyjnych to ojciec miał iśc do rept ale po rozmowie z prof. ojciec idzie do domu bo na tym etapie mówi ze to najlepsze wyjście. Rechabilitacja w reptach jest najlepsza ale żeby to mialo sens musi by kontakt z pacjentem. Ważne jest to że prof. Talar wyciągnął masę ludzi ze śpiączek. Mówi że 90% jest do wyciągnięcia. Życzę wam powodzenia. Michał


Witam, Dziś byłam u Profesora Talara (jeśli ktoś chce kontakt to proszę o maila na adres podany w postach powyżej). Profesor to fantastyczny człowiek, powiedział że postawimy Michała na nogi, pokazał nam jak mamy się z nim obchodzić i jak i czym pobudzić. Dostałam latarkę i po 4 zaświeceniach źrenica która nie reagowała i była sztywna szeroka (wg.lekarzy), zrobiła się węższa. A Michał dziś bardzo wysoko trzymał głowę w górze i się uśniechał i był zadowolony (choć my byliśmy zaledwie 5 minut u niego jak wróciliśmy z Bydgoszczy). Nie miał też gorączki.

Myście pozytywnie i mówcie pozytywnie do śpiochów, niech słyszczą same dobre rzeczy. Wytrwałości życzę Ania


Do wszystkich którzy byli u Talara. Ja byłem u niego kiedy ojciec był w totalnej śpiaczce bez ruchu, oczy zamknięte. Lekarze mówili ze kapota. On poogladal zdjecia i powiedzial ze będzie super. Teraz mija trzeci miesiąc zabaw z ojcem. Po miesiącu zaczął wodzic oczami, potem kręcił głową następnie ruszyła lewa reka, lewa noga, od paru dni zaczął ruszac prawą nogą . tylko zero narazie kontaktu logicznego. Raz poda ręke a raz nie. itd. Za to kocha telewizję - jak dziecko. Suma sumarum ojciec jest żywym dowodem na to że facet wie o czym mówi. A w szpitalu nawet znajomy neurolog powiedzaial że ojciec nie ma szans się wybodzic ze śpiączki bo nie ma lewej półkulu. Jedna istotna rzecz od 3 miesięcu od 8 do 21 zawsze ktoś jest przy ojcu. nawet na 1 dzien nie był sam. Napisalem to bo ojcu też nie dawano szans w szpitalu. A to wcale nieprawda. Tylko jest to strasznie ciężka praca dla całej rodziny. Pozdrawiam Michał


profesor Talar ma na swoim koncie ponad 150 przypadkow wybudzen ze spiaczki i jest jednym ze swiatowych specjalistow w tej dziedzinie. Daje nadzieje i szanse przypadka ktore inni uwazaja za przegrane. Polecam konsultacje z profesorem.


Powiem , że Prof. Talar to cudowny człowiek . „Pukałam” po wszystkich możliwych szpitalach i każdy mówił to samo ” nie ma szans na wybudzenie” tylko Profesor dał iskierkę ” będziemy ratować”


Kurcze jak Wam dobrze że macie namiary na prof. Talara ja niestety godzinami szukałm namiarów i nigdzie nie było, korzystajcie z tego ze macie na niego namiary!! postawił na nogi wiele ludzi i nadal to robi wiadomo moze Waszym bliskim pomoze!!


A najciekawsze w tym jest to że jak ojciec był w spiaczce mial 3 Glagow w marcu i w szpitalu powiedzieli że sie nie obudzi po udarze obupólkulowym to prof. Talar powiedział że ojciec bedzie chodzil do grudnia. Będę mu wdzieczny do końca zycia bo po opini lekarzy jechalem do niego po wyrok śmierci a on nas tak podkręcil że tylko dzięki niemu ojciec żyje. Pozdrawiam Michał


Tak dla przypomnienia, może ktoś będzie chciał poczytać……. i tak aby więcej nie pisano, że wszyscy informacje chomikują dla siebie…. jak jeszcze coś znajdę to napiszę…

magda

„dodane: 12-10-2008 o 22:15 autor: kokoikam

Wczoraj byłam u prof. Talara w Bydgoszczy. Wizyta trwała ponad 2 godziny. Koszt 400 zł. Facet jest niesamowity… pewny siebie i serdeczny. Taki pasjonat. Nagrałam mu moją mamę na video. Wszystkie jej zachowania, reakcje, grymasy. Obejrzał i powiedział: TRZEBA KOBIETĘ OBUDZIĆ !!!!!! Wytłumaczył nam jak mamy ją karmić (podobno móżdżek i grasica cielęca są SUPER). Jedzenie powinno się podawać bardzo wolno (!). W szpitalu podają 3 razy dziennie (im szybciej tym lepiej -jest przecież wielu pacjentów do nakarmienia…) dlatego mama wyrywa się. Spróbowałam dziś nakarmić mamę sama. Zrobiłam to bardzo powoli - to działa. Początkowo wyrywała się, ale po chwili „jadła mi z ręki”. Oprócz jedzenia do sondy, mam co pół godziny podawać do buzi (najlepiej strzykawką) na początek po kilka kropli soku (z cytryny, grapefruita, pomarańczy, soku pomidorowego itp.), aby nauczyć ją połykania. Zrobiłam to dziś i okazuje się, że mama połyka te kilka kropli -nawet się oblizuje. Z czasem mam ilości zwiększać. Aby pobudzić zmysł węchu powinnam co pół godziny smarować skórę pod nosem perfumami (różnymi). Zrobiłam tak. Po piątej próbie mama zaczęła kręcić nosem - może cos poczuła (?), a może to zbieg okoliczności… Będę próbowała dalej. Do pobudzania wzroku dostałam małą latarkę. Mam nią odpowiednio świecić w oczy. Najpierw w jedno oko 5 razy (tylko sekundę) potem w drugie oko tyle samo. Do pobudzania słuchu (to oczywiście każdy wie) rozmowa i muzyka. Profesor pokazał nam jeszcze masaże (rąk, nóg, twarzy), które mam robić mamie - jest ich tak wiele i tak są dziwne, że na razie jestem przerażona (!). Oczywiście będę próbowała…raczej będę robiła. Muszę napisać, że wizyta podniosła nas na duchu. Jestem silniejsza i mam więcej wiary!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POLECAM, spróbujcie. Jeśli chodzi o klinikę w Bydgoszczy pod Jego (prof. Talara) nadzorem to ma być gotowa w przyszłym roku na jesieni… Magda ”

i jeszcze jedno….

„dodane: 14-10-2008 o 22:12 autor: kokoikam [CYTAT] 13-10-2008 o 18:53, gość : Madziu, Grzegorzu na czym polegały masaże twarzy wdłg prof Talara??proszę opiszcie w paru słowach….. z góry dziękuję Jagoda[/CYTAT] Bardzo trudno mi opisać te masaże bez pokazywania. Były dziwne i było ich bardzo dużo. Jeden jest w miarę prosty: trzeba szczypać opuszkami (pamiętaj, że to masaż, więc nie za delikatnie, ale i nie za mocno) żuchwę od brody do uszu i odwrotnie. Drugi to masowanie okrężne dwoma palcami (opuszkami) „dołki za uszami” ) Pozostałe są trudne do opisania. Może jeszcze kiedyś uda mi się coś więcej napisać. Co mówią o Talarze to mówią, ale On zajmuje się wybudzeniami od 30 lat, więc myślę, że może choć troszkę więcej ma wiedzy… niż te moje lekarki z kardiologi… Oto telefon do prof. Talara 604 44 95 99. Dzwońcie ale wcześnie rano. magda ”


Witam Was wszystkich.

Nie odzywałam się ostatnio ale juz jestem i to nie z pytaniami ale kilkoma poradami. Bylismy u prof. Talara i choc nie obeszło się bez perypetji podczas drogi, ponieważ 20 km. przed Bydgoszczą mielismy stłuczkę, nikomu na szczęscie nic się nie stało, ale samochód musiała sciągac laweta, a my dopiero z pomocą przejednych ludzi dotarlismy na miejsce. Wizyta trwała 90 minut, dostalismy wszelkie wskazówki i zapewnienie że w każdym momencie gdyby stan wuja ulegał zmianie -informujemy Profesora o wszystkim. Całą powrotną drogę cwiczylismy masaże i teraz mamy zamiar wyedukowac całą rodzinę. Profesor dał nam wskazówki nie tylko co do karmienia, ale również odleżyn, cwiczen wspomagających oddychanie jak równiez metodę nauki spioszka oddawania moczu bez cewnika. Wracalismy pełni nadziei - chcemy nią zarazic pozostałych bliskich. Pozdrawiam i trzymam kciuki za waszych spioszków. Aniałódzkie


Do Talara dzwonią ludzie kilkadziesiąt razy w ciągu dnia, podczas naszej wizyty jego kom dzwoniła 40 razy, ale nieodbierał chyba ze w przerwach miedzy przyjmowaniem pacjętów. Dzwon przed 7 rano, powinien odebrac nawet jesli jest zajęty to powie Ci najwyżej o ktorej będzie czekał na Twój kolejny kontakt. Super facet Wczoraj wujek został przewieziony do szpitala do którego należymy, do tej pory jeździliśmy 130 km codziennie nawet po dwa razy, tu będzie przy nim ktos z rodziny od rana do wieczora. Wczoraj wieczorem jak odetchnął po podróży wzięłam się z tdwoma siostrami za masowanie Talarowe. Wujek lerzy w izolatce więc nikt nie przeszkadzał, jedyne co nas dziwiło to reakcja pielęgniarek na to co z nim wyprawiamy, uśmiechały się do siebie i mruczały cos pod nosem co chwila wytrzeszczając oczy na wierzch. Nie wiem co może dziwic ludzi Nawet Pani ordynator tego oddziału przyszła na kilka minut aby popatrzec i posłuchac, podpowiadała czasmi co moze jeszcze zwiększyc stymulację mózgu. Zwróciła nam uwagę abysmy nie mówiły do niego zbyt głosno bo ma wyostrzony słuch. Czy to prawda - wydawało nam się ze śpioszki słyszą jak z oddali, może ktos podpowie.

314819
Odwiedzin od 2009 roku