Moja historia

Przy odlezynach bardzo wazne jest jedzenie.Jak sie da to choć trochę dowozic swojego jedzenia do kliniki, nutridrinki tez sa dobre, jakies witaminy mineraly.


To normalne zjawisko dla osób leżaćych, przede wszystkim osób w spiaczce gdyż nie poruszaja sie one i mają gorsze krążenie. Dlatego tak ważne są rehabilitacje. Mój tata też miał pierwsza odleżyne na palcu u stopy też z takiego samego powodu–> dotykał palcem do ramy łóżka, posypywałam ja z mamą mąką ziemniaczaną babciny sposób ale podobno dobry, i goi rany. Odleżyny moga powstawać bardzo szybko, ale ich gojenie moze być nawet wieloletnie, wiec trzeba zapobiegać ich powstawaniu ale to nie takie proste. Gdy tata poszedł do szpitala i dowiedziałam sie ze jest w śpiączce dostałąm manii tematu o spiączce każda jedna wolna chwilke spędzałam na szukaniu informacji o tym stanie i jej dalszych powikłaniach i w jednej z ksiazek przeczytałam o PROCESIE MINDELLA –> osobe w śpiaczce chwyta się na dłoń… wczówamy sie w wydechy i wdechy os. w śpiące i na jej wdech uciskamy dłoń a na wydech przestajemy uciskać musimy oddychać w równym tępie do pacjenta. TO powtarzamy przez jakieś kilka minut. Podobno wtedy osoba w spiączce czuje ze ktoś sie z nia kontaktuje. Mój tata czasami oddawał lekkie uściski na mój ucisk, często zmieniał oddech na szybszy lub wolniejszy do wczesniejszego. Ale co tak naprawe kryje sie za tym ćwiczeniem i czy to działa to nie wiem. Moze i wy tak zróbcie… w końcu wszystkiego tzreba próbować … Pozdrawiam


Na odleżyny prof. polecił mi okład z czosnku polożonego na gazie na 10 min i lampa bioptron na 4 min. I ładnie sie zgoilo.


Odleżyna ojca Adama była na kosci ogonowej mówili że to odleżyna 2-3 stopień. Mokra lała się biała martwa tkanka, twarde guzy. Po tych okladach zczosnku rana zaczełą się robic czerwona a po lampie widac bylo jak powstaja naczynia krwionośne. Dzięki tej metodzie ładnie się podgoila. Teraz jest po sprawie aczkolwiek potem sprawe przejęła pani od odleżyn i dokonczyła opatrunkami żelowymi ale przed każdą zmianą opatrunku kazała też swiecic lampą 4-6 min


robimy oklady z czosnku i naswietlamy bioptronem od 3 dni, otarcie ktore mialo szanse stac sie odlezynka na kosci ogonowej, juz ladnie sie goi i pomniejsza.


W skrócie (pisze Ania) na odlezyny różne metody = rozne szkoly, moge napisac co my z siostra robilysmy zeby wyleczyc odlezyne u mamy na kosci ogonowej (z sukcesem): przekladanie co 3 godz. w miare mozliwosci najczesciej ukladac na bokach, oklady z czosnku (choc zostalo to skrytykowane przez osobe na forum - wiec radze jeszcze sprawdzic inne opinie), naswiwetlania lampa bioptron (info na stronie bioptron.pl czy cos w tym stylu - pozycz lampe, bo zakup jest str. kosztowny), naswietlania laserem (zlecenie za darmo z przychodni rehabilitacji od lekarza), masc tranowa, sudokrem. rozsadnie trzeba wybrac metode, nie wszystko naraz, zalezy jaki jest stan odlezyny (sucha czy mokra, rozpaprana, saczaca sie), nie mozna jej wysuszyc, ale bdb. dobrze robi „wietrzenie” pupy (bez zapietej pieluchy). my najbardziej chwalimy sobie masc z antybiotykiem na recepte. a wszystko regularnie


ktos tu pytal o odlezyny. to jest troche bardziejs zlozone. my stosowalismy praktyke zmiany srodowiska. Na poczatku 3 razy dziennie zmiana opatrunkow a potem 2 razy. stosowalismy kwas borny, solkoseryl i betadyne i do tego zastrzyki. Duzo pracy, ale efekt piorunujacy. Lampa do tego i duzo ruchu.


.. Mój tata (pisze Magda) pierwsze odleżyny miał własnie na paluszkach u stopy to kupiłyśmy mu mięciutkie poduszeczki aby nie dotykał do poręczy. Następnie pojawiły się na na biodrach a na końcu spora w okolicy kości ogonowej, która była leczona chirurgicznie i laserowo. Lekarze czesto zaczerwienienia które pojawiaja sie na skórze interpretują jako malutkie odgniotki i mówią ze to nic takiego! wprost przeciwnie trzeba ich pilnować gdyz moga z nich pojawic sie odleżyny małe a potem duze i głębokie. Lekarze boją sie że zostaną posądzeni o złe traktowanie i słabą opiekę pacjenta wiec Wy sami niezależnie od lekarzy lepszych czy gorszych zwracajcie uwagę na te „malutkie zaczerwienienia”. Nie oznacza to jednak ze te zaczerwienia to juz karastrofa, moga to być np. malutkie ranki które szybko sie wygoja ale lepjej pilnowac tego by się lepiej nie pojawiały, co jest cięzki dla osoby leżącej . Pacjent powinien mieć co 2 godzinki zmianę pozycji leżenia… mówcie do nich jak naj wiecej, opowiadajcie, czytajcie, zmuszajcie mózg do myślenia


Uważajcie!! Odleżyny to gigantyczna choroba,jej przyczyny to - brak należytej opioeki i profilaktyki ( w stanie naszych śpiochów musi być obracanie co 2 godzin) na OIOMACH nie mają o tym pojęcia -złe żywienie, za malo białka a przedewszystkim zbyt niska kaloryczność żywienia. W szpitalu podają w porywach 3x Nutrison dobrze jak Energy, a to zaledwie połowa potrzeb Nie dajcie się zbywać zdawkowymi informacjami. Ogladajcie dokładnie swoje Śpoiszki, reagujcie na każde zmiany. To strasznie trudne, ale trzeba w pewnym momencie podjąć decyzję o zabraniu chorego do domu, bo w szpitalu o wyleczeniu nie ma co marzyć.


Plyn PC jest bez recepty, dosyc drogi. co do okladow z czosnku zdania sa podzielone (pisze Magda), my z siostra akurat stosowalysmy b. regularnie, w polaczeniu z lampa bioptron *zolte swiatlo) i poskutkowalo. przepisow na leczenie odlezyn jest tu na forum sporo , moze sprobuj druknac forum i odnalezc rozne metody, ale oczywiscie wybrac kilka, zeby nie przedobrzyc. tez uzywallysmy sudokremu, masci tranowej, masci z antybiotykiem na recepte. innym sprawdzilo sie co innego. warto sprawdzic. nie wiem jakie sa zasady stosowania bioptrona w zaleznosci od koloru swiatla (ktory na co) ale mozesz sprawdzic strone bioptrona, jest info na temat uzytkowania lampy. najwazniejsze zeby odlezyny zanadto nie wysuszyc (jak juz podleczylysmy, to wlasciwie az do teraz caly czas smarujemy to miejsce mascia nagietkowa, ktora nawilza to newralgiczne miejsce-mama miala na kosci ogonowej). bardzo dobre jest 'wietrzenie pupy'-polozyc na boku i nie zapinac pieluchy, niech tak polezy czasem (jesli odlezyna jest w okolicy kosci ogonowej).


okład z czosnku przyłożyć dosłownie na 5 minut do 10, a potem możesz naświetlać lampą Bioptron a następnie okład z kitu pszczelego i trzymać do następnego okładu z czosnku to wszystko jeśli odleżyna nie jest głęboka, a te okłady żelowe czy to nasze czy zagraniczne to do niczego. (pisze Barbara)


Z moich spostrzeżeń(pisze Mikołaj) bardzo ważne jest podawanie czosnku. Ojciec je dużo i nie był ani razu chory od 6 miesięcy. Co do odleżyn najlepszy jest laser. W reptach mial ojciec odleżynę przez 2 miesiące w Bydgoszczy ja zalatwili w tydzien laserem

314820
Odwiedzin od 2009 roku