Śpiączka

W pigułce - warto poczytać!

Lecę po kolei po twoim liście. antybiotyki powodują wyjałowienie organizmu z bakterii, także tych dobrych. Powoduje to sensacje trawienne i dodatkowo niedobory witamin. Bakterie trawienne produkują witaminę B12 (odpowiada za tworzenie nowych krwinek) oraz witaminę K ( odpowiada za krzepliwość krwi) , dodatkowo dochodzi do braków kwasu foliowego (produkcja krwinek). Jeżeli dodać do tego niedobory żelaza, którego jest mało w diecie a to co jest jest słabo przyswajalne to masz wszystkie czynniki dowystąpienia anemii. Objawy są prawie identyczne jak śpiączka i niestety w realiach szpitalnych do tego dochodzi. Aby zapobiec trzeba podawać jakiś Lakcid lub Lacidofil albo coś podobnego. Wszelkie Activie i Actimele też można podawać, ale są za słabe w przypadku tego typu chorych. Ponadto proponuję podawać jedną tabletkę Centrum lub Vigor. Rozgnieść pomiędzy łyżeczkami i podać do jedzenia. Następne to żelazo, najłatwiej podawać w syropie ( Ferrum Lek), witamina B12 w tabletkach. Kwas foliowy w tabletkach( Folik), witamina K w kroplach. Podawałbym także codziennie jedną tabletkę B6 Mg ( witamina B6 z magnezem) . Zapobiega drgawkom a jej i magnezu niedobór wynika z tego, że w ciągłym stresie jaki jest udziałem wujkaszybko się zużywa. Teraz o gorączce. Zastanawia mnie tryb 2 godz wachań. albo ma to związek z podawaniem leków , albo z podawaniem pożywienia albo z sikaniem. Najpierw leki: pyralginę jak już pisałem wycofajcie z użycia, na chwilę pomoże, ale potemsię nie pozbieracie od jej skutków ubocznych. niektóre leki mogą powodować wzrost temperatury, zwłaszcza jak są zbyt szybko podawane ( np. antybiotyk w roztworze soli fizjologicznej podany w ciągu 5 minut). Trzeba tego pilnować.Pisałem ci ,że lepiej zastąpić pyralginę paracetamolem i w razie potrzebibupromem. Podawany co 6 godzin zaczyna naprawdę działać po 24 godz i stabilizuje świetnie temperaturę. Wygodną formą są tabletki rozpuszczalne efferalgan, jeszcze lepsze są czopki paracetamol 500 bo nie podrażniają żołądka.Dawka dobowa dla twojego wujka nie powinna przekraczać 4 gramów czyli maksymalnie 8 czopków lub tabletek. z czasem jak się unormuje to schodzisz z dawki zachowując tryb 6 godzin czyli 4 dawki na dobę.Teraz o jedzonku. Jeżeli takie gorączki występują po podaniu posiłku ( nawet godzinę po) to może być to związane z nieprawidłowym trawieniem Poczytaj o tym u grzesia w poradniku w zakładce karmienie przez sondę lub pega. Jeżeli te gorączki są spowodowane sikaniem to może cewnik się przytyka,sprawdzaj czy podbrzysze jest miękkie. i jest odpowiednia diureza. chyba, że wujcio leży w pampersie to jest kilka innych przyczyn. Teraz o odleżynach, Ja osobiście się z nimi nie spotkałem i nie powiem ci jak leczyć. Syn mógłby leżeć na desce i też by nie miał odleżyn. Przyczyna jest prosta : dobre krążenie, dobra dieta i masaże oraz MĄDRA technika podawania leków i zabiegów pielęgnacyjnych.. Zaczynamy od krążenia: Leżący chory poza innym rozkładem ciśnień krwi i płynów w organiźmie nie używa w praktyce tzw pompy mięśniowo żylnej. Zasada działania tego jest następująca: do mięśnia napływa z tetnic krew , potem mięsień pracuje i wtedy wypycha krew do żył. następnie następuje rozkurcz mięśnia i nowa krew napływa z tętnic. Aby mięsień nie zasysał z powrotem krwi z żył są one wyposażone w zastawki co jakiś odcinek te zastawki zamykają się zapobiegając cofaniu krwi z powrotem. U leżącego chorego te zastawki nie działają, ponieważ nie pracuje mięsień. Krew przepływa z tętnicy do mięśnia i dalej swobodnie płynie żyłami z powrotem.Jako,że ta pompa mięśniow nie dziala dzieje się to dużo wolniej niż normalnie co powoduje upośledzenie krążenia w kończynach. Zresztą ta zasada obowiązuje całego organizmu. częstym błędem w szpitalach jest schładzanie chorych z gorączką lodem wkładanym w pachwiny ( nóg i rąk) .przyjmując,że krążenie jest słabe to schłodzona krew plynie tętnicami do kończyn a receptory temperatury odbierają obniżoną temperaturę co dodatkowo obkurcza naczynia krwionośne powodując następne obniżenie krążenia. Efekt jest takiże chory ma 40 stopni gorączki a temperatura nóg i rąk spada poniżej 30 i więcej stopni. cyli faktyczna powierzchnia oddawania temperatury ogranicza się do tułowia i głowy. Lód świetnie działa po przyłożeniu na wątrobę czyli na prawym podżebrzu. Raz ,że to jeden z najlepiej ukrwionych organów a dwa,że to taka nasza własna fabryka, która pracując podwyższa temperaturę krwi o ok,1 stopień. Pozostałe części ciala lepiej i bezpieczniej (reumatyzm) schładzać mokrymi ręcznikami lub szmatkami.Wtedy nie dochodzi do obkurczenia naczyń i krążenie jest w miarę zachowane.Aby wspomóc to krążenie stosuje się nacieranie szorstkim ręcznikiem lub gąbką , masaże z ruchami w kierunku serca ( pomagają żyłom) wszelkie ćwiczenia rehabilitacyjne symulujące pracę mięśnia oraz środki farmakologiczne. Z tych najprostszych to miłorzęb japoński dostępny jako Bilobil, Ginkoflav lu Ginkofar.Znacznie polepsza krążenie ( zwłaszcza w kończynach) . Innym środkiem jest Doxium (calci dobesilate) . Występuje w tabletkach i super poprawia ogólne krążenie, ale jest z przepisu lekarza. Awaryjnie można także stosować maści rozgrzewające ( końskie - czerwone) lub Neo-capsiderm. Te masci po wtarciu w skorę poprawiają jej ukrwienie, ale nie nadają się do ciągłego stosowania.Kilka dni i odstawiamy. Co do diety to trzeba zadbać o odpowiedni pozim białek. albo podawać jajka, albo suplementować aminokwasami. Ponadto warto podawać codziennie odżywkę Cubison lub Cubitan. W diecie powinny znależć się także galaretki z żelatyną. Zawierają one sporo kolagenu, który jest jednym ze skladników odpowiedzialnym za prawidłową budowę i sprężystość tkanek ( żył, skóry, włosów, paznokci itd) . Można także suplementowć tabletkami Kolagen Activ dostępnymi w aptekach.. Leki które są podawane przez wenflony ( w żyły) także mogą spowodować uposledzenie krążenia.U śpioszka krew krązy wolno i zbyt szybkie ich podawnie doprowdza do tego,że czasmi w żyle nie płynie krew a tylko lekrstwo rozpuszcone w soli fizjologicznej. Może to powodowć wachania tętna i ciśnienia krwi, a czasami także zakrzepicę żył co niestety kończy się nieciekawie ( ostanio Skolimowska) . Należy pilnować, aby leki były podawne wolno.Co dośrodków zaradczych przy zakrzepicach to ci napiszę jak by nie daj boże wystąpiły.(spuchnięte nogi lub ręce, obrzęki w okolicy nerek lub spuchnięte powieki.Wszelkie materace i pokładki mają za zadanie zmniejszyć nacisk na powierzchnię skóry i nie za bardzo wiem dlaczego stosujecie steropianowe(są zbyt twarde). Lepsze są gąbkowe w poszewce z materiału frotte (dużo włosków nie naciskających na jeden punkt ciała) , zresztą prześcieradło też lepiej jak jest z frotte z gumką po obwodzie. Zmiejsza ono punktowy nacisk oraz gumka samoczynnie je naciąga likwidując fałdy uwierające chorego.


Łucjo, rehabilitacja jest ogromnie ważna. Tym niemniej najgorsze spustoszenia w kończynach powodują prężenia. Pod ich wpływem może dojść do wyłamania stawów, zerwania mięśni lub ścięgien, ewentualnie połamania kości. Starajcie się zapobiec prężeniom za pomocą farmakologii lub odpowiednich maści. Z farmaceutyków dorażnie można zastosować Myolastan lub relanium. Do długotrwałego stosowania dobry jest Sirdalud lub Baclofen, czasami mydocalm. Lek trzeba dobrać eksperymentalnie, bo chorzy różnie reagują na te środki. Z maści mozna używać rozgrzewajacych maści końskich, Viprosalu lub Neo- capsidermu. Te dwie ostatnie powodują po kilkukrotnym zastosowaniu cząściowe i odwracalne porażenie receptorów ,co powoduje częściowy paraliż kończyn. Po odstawieniu w ciągu kilku dni wszystko wraca do normy. Można też zastosować ostrzykiwanie botoxem. Jest drogie ale bardzo skuteczne. U chorych często prężenia są objawem bólu. Newralgiczne punkty to: ból głowy ( zwalczamy nlpz ( ibuprom- w czopkach), ewentualnie ketonal( skuteczny, ale dużo skutków ubocznych). W przypadku bólu głowy spowodowanego wzrostem ciśnienia środczaszkowego trzeba ubłagać lekarza o mannitol , ew. furosemid. Drugim punktem są kłopoty z oddychaniem. Chorzy często mają szczękościsk i oddychają nosem co w przypadku nawet lekkiego kataru powoduje spadek saturacji i przyśpieszenie tętna i oddechu a w następstwie prężenia spowodowane strachem przed uduszeniem. zapobiegamy stosując nawilżanie nosa (sterimar) , kropelki do nosa ( np. xylożel w tubce). i odsysanie za pomocą gruszki lub ssaka. W przypadku zalegania wydzieliny w oskrzelach i niżej wskazane są leki mukolityczne ( Mukosolwan , ACC). Jednak środków tych nie stosować dla chorych bez odruchu odksztuszania. Innymi procedurami w tym temacie są inchalacje z soli fizjologicznej lub jakiegoś środka do odkarzania dróg oddechowych ( Tantum-verde, orofar). Należy mamietać o przewracaniu chorych z boku na bok, co zapobiega częściowo zapaleniu płuc. Oklepywanie stosować u chorych z odruchem wyksztuśnym. Ważną sprawą jest odpowiednie nawilżenie powietrza. Warto zaopatrzyć się w higrometr i za pomoca jego wskazań nawilżać powietrze. Wersja droższa to nawilżacze z jonizatorami , tańsza to mokry ręcznik na kaloryfer. Warto do wody dodać kilka kropel olejków eterycznych , które wywołują określone reakcje. Więcej o nich jest na stronach o aromaterapii. Ja używałem różanego ( uspokjenie) oraz miętowego ( inhalol) na lekkie pobudzenie i walkę z kłopotami z oddychaniem. Można stosować także gęsi smalec, jest co prawda wyśmiewany przez lekarzy i może wywołać u niektórych osób reakcję alergiczną, ale działa i często pomaga w zwalczeniu kłopotów z oddychaniem. Cd w następnym poście. Dyziaczek2000


Problemem jest stwierdzenie co tak naprawdę chorego boli. Pomijając szczegółowy przegląd wizualny należy korzystać z termometru. ból wiąże się w większości przypadków ze stanem zapalnym, co skutkuje podwyższona temperaturą. Tabele przeliczeniowem temperatury łatwo znależć w internecie. Ale niezależnie od nich temperatura w uchu lub ustach wyższa o ok. 1stopień niż pod pachą wskazuje na proces zapalny w głowie. podobnie sprawdzamy na brzuchu i na kończynach ( termometr przyklejony plastrem i zaizolowany termicznie gazą lub ligniną). Trzeci punkt newralgiczny to brzuch. Niestrawność, kłopoty z trawieniem powodują ból i gwałtowne reakcje chorego. Kilka zasad bezbolesnego karmienia: określenie pojemności żołądka. Pojemność żołądka w przybliżeniu określamy za pomoca strzykawki podłaczonej do zgłębnika. kilka godzin po posiłku sprawdzamy zaleganie. jeżeli nie występuje to podłączamy strzykawkę ( bez tłoczka)do zgłębnika i powolutku wlewamy rzadki płyn ( woda, mleko). obserwujemy ubywanie płynu starając się trzymać strzykawkę na wysokości żołądka. Ważne jest aby chory leżał z tułowiem uniesionym pod kątem 30 stopni do kończyn dolnych. należy dolewać płyn tak aby nie doszło do przelania sie do przełyku. W pewnym momencie płyn nie będzie przelewał się do żołądka co pozwoli nam na określenie jego pojemności. Wartość tą należy zapisać i nigdy jej nie przekraczać w trakcie karmienia. Po karmieniu ( po 20-30 min) należy zastosować masaż brzucha. polega ona na powolnym masowaniu zgodnie z ruchem zegara powłok nad żołądkiem. Wykonujemy 3/4 obrotu zaczynając po lewej górnej stronie pępka , a kończąc na prawej dolnej. Masaż taki powinien trwać ok 20-30 min. Udaje on naturalne ruchy żołądka u ludzi zdrowych. Przepycha pokarm w stronę dwunastnicy i ułatwia trawienie. Jakiekolwiek objawy stwardnienia brzucha i niepokojace odgłosy są sygnałem nieprawidłowosci i powinny zaskutkować przerwaniem karmienia i dalszą interwencją. Interwencja taka polega na podłączenia do zgłębnikam worka na mocz . Należy go tak umieścić aby wężyk był trochę poniżej ust( 5-10 cm). takie zabezpieczenie powoduje samoczynne ulewanie pokarmu do worka i zapobiega wymiotom, które komplikują całą sprawę. istnieje wiele środków na pobudzenie pracy jelit ( np. Metoclopramid) , ale nie jest zbytnio wskazane ich stosowanie u śpiochów ( skutki uboczne). najlepszym rozwiązanie są metody naturalne. Czyli Karmienie w mniejszych porcjach, ale częściej, oraz masaże symulujące naturalne zachowanie organizmu.Częstym błędem szpitali jest podłączanie odzywek typu nutrison lub fresubin w ciągłym wlewie kropelkowym. Jest to błedne postepowanie. Należy zastosować technikę 2 godz podawania, kontrola zalegania i przerwa. Więcej na stronie firmy nutricia. Przy podawaniu domowej diety należy scisle przestrzegać tych ustaleń. Nie przelewać i zrobić przerwę na trawienie. Wielu chorych ma podawane preparaty z grupy inchibitorów pompy protonowej ( np. polprazol, contoloc) lub h2 blokerów ( ranigast, cimtidine). Preparaty te zapobiegają wytwarzaniu kwasów żołądkowych co skutkuje mniejszą możliwością wystąpienia refluksu żołądkowo-przełykowego, ale jednocześnie powodują upośledzenie wchłaniania niektórych substancji ( np.żelazo). Preparaty te z czasem doprowadzają mdo zachwania równowagi zasadowo - kwasowej i problemów z nerkami, ale o tym w następnym poście.Dyziaczek2000.


dojechaliśmy do brzucha. Najlepszą dietą jest domowa dieta typu marychaj, ale nie kazdy ma tyle samozaparcia i możliwosci aby ja zastosować. Pozostają przemysłówki czyli nutrison i fresubin.Zaletą takich diet oprócz wygody jest ich zbilansowany skład. Mają tyle wartosci odżywczych i składników ile potrzeba.Wadą jest cena i brak możliwości modyfikacji. Chodzi o to, że jeżeli choremu trzeba więcej np wapnia to możemy suplementować, ale jeżeli jest wskazane obniżenie fosforanów to już niewiele zrobimy. dlatego myślę, że samodzielna dieta ( np.marychaj, aniaiania) pozwala na elastyczne reagowanie na potrzeby naszego podopiecznego. Może to niezrozumiałe, ale tak jest. PoBawię się w pana doktora: środki obniżające poziom kwasów:Zapobiegają refluksom i łagodzą chorobę wrzodową. Utrudniają przyswajanie substancji wchłaniajacych się tylko w kwaśnym srodowisku( np.żelazo) oraz powodują z czasem podwyższenie PH moczu co grozi kamicą fosforanową lub struwitową. środki zaradcze: suplementacja wit C, metioniny, w drastycznych przypadkach chlorku amonu ( salmiak). Dodatkowo preparaty z żurawiny zapobiegajace zakażeniu bakteryjnemu układu moczowego. Można także zastosować Ginjal. zasadowe środowisko upośledza wchłanianie żelaza potrzebnego do prawidłowej wartości hemoglobiny. hemoglobina pwstaje z żelaza, wit B12 oraz kwasu foliowego. Niedobór hemoglobiny powoduje anemię, czyli drugi czynnik obciążający dla śpiocha. Następnym czynnikiem wpływającym na poziom hemoglobiny i innych ważnych czynników jest prawidłowa podaż składników odżywczych. Normy zapotrzebowania są podane na wielu stronach, nalezy przyjąć, że chory lezący potrzebuje co najmniej 1500 kcal. Chorzy nowotworowi oraz z licznymi prężeniami potrzebują 2500 - 3000 kcal na dobę . Lekarze będą mówić co innego, ale nie wszystkim należy wierzyć. Należy dostarczyć odpowiednią ilość składników odżywczych aby chory miał siły walczyć z chorobą. niedobory białka i węglowodanów bardzo szybko osłabiają śpiocha co czyni nasze zabiegi nieskutecznymi. Jedzonko to podstawa. polecę teraz po kilku waznych substancjach, Wit B12- wytwarzana przez bakterie w przewodzie pokarmowym. W przypadku stosowania szerokospektrowych antybiotyków( fortum, amikin, zinacef, itd) dochodzi do wyjałowienia przewodu pokarmowego i braku bakterii , w konsekwencji do braku witamin. ( to samo dotyczy wit K). długotrwałe podawanie biseptolu ( sulfonamidy) powoduje niedobór kwasu foliowego ( hemoglobina). Wit D3 normalnie powstaje w skórze pod wpływem promieni UV. Chory leżący nie widzi słońca i powinien dostawać suplementy ( np. Vigantolette). Wit d oprócz krzywicy odpowiada za prawidłowa gospodarkę potasowo- wapniowo- sodową. jej brak powoduje problemy, ale nadmiar również.Następny problem to nadmiar fosforanów w diecie. Mleko, odżywki przemysłowe zawierają dużo fosforanów co może powodować ich zwiększoną ilość w moczu ( kamica nerkowa).w połączeniu z inhibitorami pompy protonowe i blokerami h2 prowadzą do alkalizacji moczu i problemów nefrologicznych. Zapobiega temu węglan sodowy który wiąże fosforany w świetle przewodu pokarmowego. Następnym niedocenianym składnikiem jest siemię lniane, które oprócz wartości odżyeczych jest elementem poślizgowym osłonowym dla ukłdu trawiennego. warto zrobić wywar z całych nasion, przecedzić i podawać w pocjach po 30 ml do ilości 120-150 ml.Siemię działa osłonowo oraz jest waznym składnikiem odżywczym. przy antybiotykach ważne jest uzupełnianie flory bakteryjnej, Mozna uzywać lakcidofilu, lakcidu, lub innych srodków, ewentualnie jogurtów activia lub actimel. stosujemy w zależności od potrzeb. tyle na dzisiaj, jutro mam pogrzeb , muszę sięm trochę przespać. dyziaczek2000. PS sorki za literówki.


Jaruś już buja w chmurkach bez tych wszystkich rurek i urządzeń.Mam nadzieję, że mu tam lepiej. No ale koniec czułosci i trzeba dalej spłacać dług jaki u was zaciagnęłem. O diecie napisałem pobieżnie, ale jeszcze będę wracał do tematu. Teraz czas na nerki , jeden z najwazniejszych organów, którego niewydolność była bezpośrednią przyczyną odejścia mojego syna. Jak wiadomo nerki są jedną z dwóch „oczyszczalni naszego organizmu. Ich budowa poprzez sieć skomplikowanych kanalików i pętelek oczyszcza krew ze zbędnych organizmowi substancji. Tutaj następuje wydzielenie zbędnych toksyn, elektrolitów do moczu, a w następstwie poza organizm.Mocz u człowieka jest zasadniczo lekko kwaśny i taki powinien pozostać. W warunkach szpitalnych lub niedostatecznej lub niekompletnej podaży składników odżywczych może dojść do niekorzystnych zmian w składzie moczu i w konsekwencji do problemów , które czasami z pozoru nie mają związku z nerkami. Każdy przyjmowany lek musi opuścić organizm. główne drogi usuwania farmaceutyków i ich metabolitów to kał ( wątroba , trzustka) oraz mocz ( nerki). Dlatego stan tych organów ma kolosalne znaczenie dla chorych. Wyniki badań moczu mogą nam dużo powiedzieć o procesach w organiźmie, a w połaczeniu z badaniem krwi ( nawet standardowym) moga dostarczyć istotnych sygnałów ostrzegawczych . Nerki odpowiadają m.in. za tzw. równowagę zasadowo- kwasowa i w konsekwencji z wchłanianie się wielu substancji podawanych choremu. można by pisać książkę na temat funkcji nerek, podam tylko te kilka najważniejszych. Bilans wodny: podaż płynów do organizmu i ich wydalanie. Bilans taki powinien być zerowy. Jednak ciężko osiągnąć taki wynik u chorych leżących.Normalnie człowiek ma mechanizmy regulujące wydalanie płynów. Ich działanie polega na tzw.wchłanianiu zwrotnym,produkcji mineralokortykosteroidów w nadnerczach oraz kilku innym.Istotą wszystkiego jest zachowanie prawidłowego nawilżenia tkanek oraz odpowiedni poziom elektrolitów (m.in jonów potasu, wapnia, sodu, chloru i azotu ) w organiźmie. Poziom tych jonów oraz odpowiednie nawodnienie ma wpływ na funkcjonowanie całego systemu. Wspomniany bilans wodny łatwo obliczyć. Dodajemy ilość płynów podanych ( jedzenie,kroplówki, soczki itp) do tego dodajemy ok 250 ml wody powstającej z przemiany pokarmów i mamy wynik. Ilość wydalanych płynów to trochę trudniejsze zadanie. Człowiek traci płyny przez diurezę (mocz), oddychanie ( ok 800 ml w zależności od pojemności płuc i częstotliwosci oddechu) pocenie się ( od 200ml do nie wiadomo ile) w zależności od temperatury ciała i czynnika wywołujacego wzrost aktywności gruczołów potowych.) Ostatni jest kał czyli w zależności od objętości i konsystencji od 100 do 300 ml( duże wahania osobnicze). Po zsumowaniu tych wszystkich składników możemy obliczyć bilans wodny. Do zachwiania bilansu mogą doprowadzić obfite krwotoki lub wymioty, wtedy trzeba pokombinować. Objawami zachwiania bilansu wodnego są praewodnienia lub odwodnienia. Występuje kilka ich typów,: izotoniczne , hipotoniczne i hipertoniczne ( szczegóły m.in w wikipedii). Wszystkie te zaburzenia mogą prowadzić do ciężkich następstw dla chorych. Przy przewodnieniu może dojść do obrzęków ( u chorych leżących umiejscowionych na powiekach, twarzy oraz w okolicy nerek) , bradykardi ( poniżej 50 uderzeń serca na minutę) wzrostów ciśnienia ( powyżej 150 mm Hg). Nieleczone przewodnienie powoduje wzrost wydzielania wydzieliny w płucach( wodnista, często trzeba odsysać) , a wkonsekwencji do obrzęku płuc i zalania ich wodą( co miałem wątpliwą przyjemność przeżywać).Jest jeszcze kilka innych objawów przewodnienia, ale te na razie wystarczą. Co do odwodnienia to nie mam zbyt wielu doświadczeń, na pewno dochodzi do zagęszczenia krwi i związanych z tym problemów kardiologicznych. Dlatego nie będę na ten temat wymyślał teorii.Jednym z niebezpieczeństw odwodnienia ( zbyt gwałtownego) jest demielinizacja włokien nerwowych). Włokna nerwowe zbudowane z tkanki przewodzącej i mieliny analogicznie do kabli z prądem. Brak tej mieliny powoduje takie niby zwarcie pomiędzy nerwami. Impuls nerwowy trafia nie tam gdzie powinien i powstają problemy Wizualny przykład tej przypadłości mieliście w filmie olej lorenza. Gwałtowne odwodnienie może wywołać podobny efekt. Wracając do tematu to oprócz badania moczu ( ciężar właściwy, ph moczu ) możecie jeszcze posiłkować się morfologią krwi. Jeżeli występują zniżki hemoglobiny, hematokrytu, mch , to można podejrzewać przewodnienie. wiecej o wynikach badań i ich interpretacji na http://badaniamedyczne.fm.interia.pl/morfologia.html . Tam są też interpretacje badań moczu. Ok, przerwa na papieroska i następny post. Dyziaczek2000.


Witam. do zachwiania gospodarki wodnej mogą prowadzić: zła dieta, leki, zakażenie bakteryjne, nadmierna podaz płynów. To tylko kilka , ale warto tego pilnować.teraz jak z tm walczyć.Podstawa to dieta czyli prwidłowe odzywianie, Niska podaż aminokwasów powoduje nieodwracalne następstwa w nerkach. następny to leki. Warto popatrzeć na ich skutki uboczne i w przypadku symptomów uszkodzenia nerek odpowiednio reagować. Do zakwaszania moczu służą Wit C, metionina i salmiak. Do alkalizacji wszelkie diety warzywne ( nie mam w tym doświadczenia) Bakterie w układzie moczowym oprócz antybiotyków zwalczają wyciągi z żurawiny , ew Ginjal). Poziom jonów w organiżmie regulujemy z pomoca mleka ( wapń, fosfor) soku pomidorowego ( potas) oraz soli kuchennej( sód). wskaźnikiem do wzbogacenia diety jest poziom jonów we krwi.Jeżeli już dojdzie do nadmiernej podaży wody ( przewodnienie) czyli ostrej niewydolności nerek to stosuje się Furasemid oraz dopaminę. To ratuje życie.W kwestiach odwodnienia niewiele wiem, ale Jaruś był pacjentem neurologicznym i ze względu na zagrożenie obrzękiem mózgu skupiłem sie na tym. Dużo by tu pisać o kanalikach nerkowych i pętli Henlego, ale byłoby to niezrozumiałe. Moja rada: lepiej mieć pacjenta lekko odwodnionego niż zalanego wodą ponad granice. Powolutku kończę. Zazanaczam,że wszelkie opinie i stwierdzenia są tylko moimi doświadczeniami i przed zastosowaniem bezwzględnie należy zasiegnać opinii lekarza specjalisty. Dyziaczek2000.


Witam. Lecimy ostatni post o nerkach. Jak już zaznaczyłem jest to jeden z najważniejszych organów i jakiekolwiek jego niewydolnosci maja wpływ na cały organizm. Dlatego warto dbac o nerki poprzez odpowiednią dietę, nawodnienie, środki wspomagajace ( żurawina ). U spiochów bardzo często dochodzi do uposledzenia czynności nerek w nastepstwie zbyt małej podazy białek zwierzęcych. Aminokwasy zawarte w białkach są budulcem dla tkanek i ich brak odbija sie na wszystkich narządach. Można co prawda zyć bez białek zwierzęcych( weganie), ale wtedy zalecana jest suplementacja mająca na celu wyrównanie niedoborów niektórych substancji.niedostateczna dieta i niektóre farmaceutyki powodują zakwaszenie lub alkalizację moczu przy jednoczesnym zwiększeniu wydalania mocznika, amonu lub fosforu. Fakty te prowadzą do kamicy nerkowej i w wyniku jej wystąpienia do powaznych następstw. U zdrowego człowieka który chodzi, skacze, porusza się drobne kamyczki, jeszcze w formie małych „żelków ” opadają z nerek przez moczowody do pęcherza i tam sa wydalane bez jakichkolwiek problemów. Niestety u naszych spochów nie działa jeden czynnik- grawitacja. Mocz wydzielany w nerkach powoli przesuwa się do pęcherza, niestety kamienie już nie za bardzo. Powodem jest pozioma pozycja leżąca czyli brak tej grawitacji. kamyki i różne paproszki zalegają w nerkach, moczowodach i pęcherzu i przy niekorzystnych warunkach( zachwianie PH , zwiększone wydzielanie substancji) mogą doprowadzić do zapchania układu moczowego, uposledzenia jego funkcji do zapaści zwanej urosepsą włącznie. Każdy w szkole robił doswiadczenie z krystalizacją soli na nitce zanurzonej w solance. Kamica powstaje podobnie. Aby temu zapobiec należy możliwie często kontrolować mocz. W warunkach domowych to badanie odczynu moczu ( papierek lakmusowy lub testy dostępne w aptekach lub sklepach akwarystycznych). Należy także sprawdzać czy w pampersach nie pojawiają się drobne kryształki ( żelki) lub piasek, albo kamienie. przy chorych cewnikowanych obserwujemy kolor, przejrzystość i zawartość osadów w moczu. jakiekolwiek odstepstwa od normy należy wnikliwie zbadać. Podstawowym badaniem pęcherza jest sprawdzenie jego twardości. Należy to robić rutynowo co kilka godzin lub częściej. Twardy pęcherz wiąże się z bólem i możliwością wystąpienia prężeń, które nieraz są wytłumiane przez benzodiazepiny(relanium, clonazepam) bez usunięcia podstawowej przyczyny. Człowiek produkuje od 1 ml do kilkunastu mililitrów moczu na minutę, łatwo obliczyć ile powstaje po kilku godzinach. Fizjologicznie przy napełnieniu ok 150 ml mózg dostaje sygnał do rozwarcia zwieraczy, przy 400 ml jest praktycznie niemożliwe powstrzymanie rozluźnienia mięśni. Są oczywiście różnice osobnicze, ale takie są ogólne zasady. Powodem zatrzymania moczu moze być m.in. kamica czyli zatkanie dróg moczowych oraz tzw. pęcherz neurogenny. Zaznaczam, że zatkanie w wyniku kamicy może wystąpić także u chorych cewnikowanych. Pomaga wtedy czasami przepłukanie cewnika, jeżeli nie pomoze należy wymienić cewnik. O wspomnianym pęcherzu neurogennym można poczytać w internecie. jeżeli ulegną zatkaniu moczowody lub ujścia nerek to już niestety konieczna interwencja nefrologa lub urologa. Nie życzę nikomu. Tyle o funkcjach wydalniczych nerek. Oprócz tego nerki ( a właściwie nadnercza) biorą udział w wytwarzaniu substancji potrzebnych do funkcjonowania organizmu. Tymi substancjami są hormony sterydowe odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie narządów. Dwa najważniejsze to Aldosteron należący do grupy mineralokortykosteroidów oraz Kortyzol zaliczany do glikortykosteroidów. Opisy obu hormonów znajdziecie bez problemu w internecie. Piszę o tych hormonach bo u wielu spiochów podaje się hydrokortyzon (corhydrol) lub dexaven( dexamethazon). Są to silne leki, które mają działanie przeciwzapalne, przeciwobrzękowe i jeszcze kilka innych. Są to środki ratujące zycie i ich zastosowanie jest jak najbardziej wskazane. Problemem jest jdnak to ,że przy długotrwałym stosowaniu powodują nieodwracalne zmiany w gospodarce hormonalnej organizmu. Wiem ,że zaraz gromy sie posypią ze strony ludzi obstawionych zaprzyjaźnionymi lekarzami ale w praktyce często pacjent wypisywany z kliniki lub innego szpitala idzie tam z zestawem leków przepisanych przez specjalistę. W ZOL lub Hospicjum często nie analizuje się celowości zastosowania leku i podaje się w nieskonczoność( bo specjalista zlecił). Skutki uboczne występujące po wielomiesięcznym podawaniu specyfiku sa czasmi trudne do przewidzenia. Przykładem jest dexaven. Powoduje trwałe upośledzenie wydzielania kortzolu w nadnerczach i w konsekwencji wszystkie objawy uboczne z listy. Pomimo wielokrotnych prób nie znalazłem opisów skutków ubocznych działania dexavenu w kilkumiesięcznej ciągłej terapii. Wszędzie są do miesiąca, ew, 6 tygodni. A co z tymi co ciągną po 5 miesięcy? dlatego trzeba uważać na takie leki, bo czasami nerki wysadzi po prostu w powietrze. Zresztą o takich kwiatkach z lekami napiszę w osobnym poście. Na razie kończę , ale napiszę kilka ważnych zdań. Często lekarze nie przejmują się skutkami długotrwałego stosowania leków , bo nie wierzą w to że nasz śpioch przeżyje. podobnie wygląda sprawa z zastosowaniem specjalistycznych procedur i badań. Często prośby i sugestie rodziny są ignorowane bo to przecież tylko kwestia czasu. Nie każdy ma szczęście obstawić się oddanymi lekarzami i rehabilitantami. Przeważnie Kasa rządzi o wszystkim i jej po prostu brakuje. Często służba zdrowia utrudnia przypadkiem lub z rozmysłem powrót śpiocha.A jemu zostaje tylko zdeterminowana rodzina lub opiekun pozostawieni sami sobie. Do tych właśnie ludzi adresuję swoje posty. Trzymajcie się. Dyziaczek2000

314820
Odwiedzin od 2009 roku