Śpiączka

Ubezwłasnowolnienie - jak i po co?

witajcie, ktoś pytał o ubezwłasnowolnienie opinię biegłego. u nas to wygladalo tak ze na rozprawie umowilismy sie na wizyte w domu, na konkretny dzien, przyjechala sedzia, protokolantka, prokurator i biegla psychiatra , taak, maly teatrzyk, psychiatra wolala do mamy otworzy pani oczy pytala ogolnie o stan, rokowania, prokurator zapytala o majatek mamy protokolantka skrzetnie notowala. nic tylko film krecic. ale ogolnie bylo ok, panie bardzo mile. potem biegla wydaje opinie, rozprawa i potem kolejna jutro wlasnie o ustanowienie mnie opiekunem prawnym, w sumie 6 miesiecy.


ubezwlasnowolnienie: trzeba zlozyc wniosek w sadzie okregowym, jest rozprawa, potem przyjezdza komisja z lekarzem bieglym, wydawana jest opinia. kolejan rozprawa i po orzeczeniu sprawa 'przechodzi' do sadu rejonowego (wydzial rodzinny) i rozprawa o ustanowienie opiekuna prawnego. u nas to trwalo cos ponad pol roku. sprawa byla o tyle prostsza, ze jestem corka wiec osoba z najblizszej rodziny.


u mnie to trwało 10 miesięcy po usilnych prośbach w administracji sądów

314820
Odwiedzin od 2009 roku