Śpiączka

Śpioch w domu - bierzemy „stery” we własne ręce

witam wszystkich. Majka: nie martw sie, wiem, że ciężko Wam na pewno. Majeczko, przemyślcie decyzję z hospicjum, jeśli mogę sie wtrącić, jeśli opcja z domem naprawde jest nierealna. lekarze nam tez mowili ze sobie nie poradzimy, niektórzy sie w glowe pukali, ale przeciez nie bylo wowczas innej opcji tak prawde mowiąc. majac spiocha w domu nie bedziecie narażeni na ten potworny stres, o ktorym pisza tu dziewczyny, ze głowa odchylona, że nie odessany, że pozycja niezmieniona albo pielucha, itp. w domu jest str. ciężko, bardzo duzo pracy, ale masz te osobę przy sobiem, mozesz wiecej z nia zrobic jesli chodzi o proces rehabilitacji.

314820
Odwiedzin od 2009 roku