Śpiączka

O spiączce

Mój tata zmarł 4 miesiące temu pisze mi Paweł wcześniej przed śmiercią przebywał w śpiączce spowodowanej atakiem serca i w póżniejszym stanie wegetatywnym przez 7 miesięcy. ⇒Śpiączka trwa ok 3- 4 tygodni, czlowiek znajduje sie pod respiratorem, nie otwiera oczu i nie reaguje na bodzce zewnętrzne<np zadawany ból>, następnie przechodzi w inne stadium akurat w przypadku jego taty był to stan wegetatywny i w tym własnie stanie człowiek może otwierać oczy, w stanie wegetatywnym człowiek moze podlegać fazom snu i czuwania nawet przy otwarych oczach, zgrzytać zębami, poruszać palcami, czasmi wydawać z siebie nie artykularne dzwięki, wodzić oczami. W tym stanie człowiek nie musi byc pod respiratorem jego organizm jest na tyle wytrzymały ze może oddychać samodzielnie. Ludzie w takim stanie często mają jak gdyby punkty w które mogą zapatrywać się godzinami. Z psychologicznego punktu widzenia ludzie w tej chorobie nie utorzsamiają się z własnym ciałem <czyli nie czuja bólu>. Ale nikt tak do końca nie wie co Ci ludzie czują, trzeba być zawsze dobrej myśli. Ja byłam do samego końca.

Odnośnie bóu to chyba prawda bo sam bólu nie odczuwałem,mimo przebłysków świadomościl


z tego co wiem to osoba w śpiączce nie reaguje na bodzce zewnętrzne, brak reakcji na bodźce słowne i bólowe ze stopniowym zanikaniem odruchów. Głęboka śpiączka (coma), chory reaguje jedynie na bardzo silne bodźce bólowe, wykonując nieskoordynowane ruchy, miny twarzy. Odruchy rogówkowe są osłabione lub zniesione. Odruch reakcji źrenic na światło jest osłabiony. W tym okresie pojawiają się zaburzenia w napięciu mięśni. Może wystąpić sztywność odmóżdżeniowa <mięśnie stają się bardzo napięte i sztywne>. Pojawiają się zaburzenia oddechowe, naczynioruchowe, termiczne i ze strony przewodu pokarmowego.


Jest dosc wiele przyczyn zapadanięcia w spiaczke.Najczęstszymi jest uraz glowy lub jej nieidotlenienie.Czesto tez spiaczka towarzyszy po operacjach glowy lub przy zatuciach.Jest tez tzw. śpiaczka cukrzycowa gdzie mozna w nia zapaśc przy wysokim poziomie cukru w oganizmie badz bardzo niskim Przy klopotach z sercem bardziej mozliwe jest nagłe zatrzymanie krążenia(np. podczas zawału) co z kolei może wpłyać na niedotlenienie mózg i śpiączkę W przypadku mojego tatay u ktorego w czasie zawalu doszlo do zatrzymania akcji serca i niedotlenienia mózgu nie zapadł on w spiaczkę Po wóch dniach o zawału i odstawieniu leków nasennych odrazu sie wybudził lecz niestety był bez kontaktu Juz 3 miesiace jest w takim stanie ale poprawa jest coraz wieksza.nie ma juz sondy, rurki tracheostomijnej, cewnika.Sa dnikiedy ta spastyka jest mniejsza i siedzi na fotelu do wydaje sie jakbynormalnie siedzial z nami taki obecny, te oczy takie madre, skupione.Traz zaczeliśmy z nim nauke chodzeniacieszymy sie bo tata ma zachowany odruch motoryczny(przebieranie nogami) byliśmy juz raz z nim na dworze , teraz jak bedie cieplej bedziemy wychodzić codzieniie Zachęcam do zabrania swioch bliskich do domu, wiem ze to dla niktorych moze byc bardzo trudne, ale sprobowac zaangażowac rodzinę.Zabierajac bliskiego do domu unikniemy wszelkich zarazków, infekcji odlezyn.Mozna sobie tylko pomyslec jak taki czlowiek poczuje sie bezpiecznie blisko swojej rodziny pod najlepszą opiekaZdecydowane szybciej wraca do zdrowia niz gdzie indziejA rehabilitowac mozna tak samo w domu jak w innych osrodkach


Jeśli chodzi o głowę i mózg to wszystko się może zdarzyć nawet największe cuda, trzeba tylko wierzyć. Aczkolwiek większe szanse mają osoby młode, to jednak nie wyklucza że strarsze ich nie mają.


Adam napisal: Chcialam wszystkim powiedziec,ze nie warto tracic nadzei.Moj przyjaciel ulegl powaznemu wypadkowi samochodowemu,efektem stluczenie pnia mozgu…6 miesiecy spiaczki…diagnoza nie ma szans 3% ,ze przezyje…najlepiej odlaczyc od respiratora….dzis 5 lat od wypadku…jest prawie samodzielny tzn.wstal z wozka,chodzi o kuli,mowi,co prawda trzeba jeszcze dluzo czasu by poprawic mowe ale jest rewelacyjnie,w niektorych sytuacjach potrzebuje pomocy ale sa to drobnostki…planujemy dalsze zycie razem(po wypadku odeszla od Niego zona)….wiec glowa do gory bedzie dobrze


Tak te poty (burza wegetatywna, burza mózgowa) to podobno normale w tych stanach.Trzeba poprostu to przeczkac.Ale jesli sie martwisz to moze poradz sie lekarza


Warto mówić do Spiocha co się z nim np robi,zmienia pozycje.Może coś w końcu ruszy.


Mama Pauliny pisze:też zaczynaja się prężenia (zgrzytanie zębów i poty jakby ktoś wiadrem oblał) z córką przechodziliśmy to mniej więcej w 4 lub 5 miesiący „choroby” trwało to ok. 2 miesięcy . Temp. do 42 stopni i silne prężenia, w Bydgoszczy dostawała na to co 6 godzin mieszanke lityczną a w domu cloranxen, po jakimś czasie to mija jednak jest potrzeba intensywnej rehabilitacji ruchowej gdyż przy prężeniach bardzo mocno skracają się ścięgna. Do wszystkich śpiochów z otwartymi oczami, moja Paulinka zaczęła otwierać oczy po trzech tygodniach śpiączki, najpierw były to wąskie szparki kilka dni, co dzień powieki coraz wyżej i wyżej aż otworzyła całkiem też zdawało nam się że nie widzi , któregoś dnia gałki oczne zaczęły się poruszać najpierw góra dół potem na boki nie reagowała na ruch palcem przed oczami po wielu dniach może tygodni nie pamiętam przeszedłem z jednej strony łóżka na drugą to było jej pierwsze „prawdziwe” spojrzenie zamną. Dzisiaj jesteśmy już prawie trzy lata po wypadku, Paulinka widzi słyszy reaguje prawie na wszystko. Najważniejsze, że mamy z nią kontakt. Proszę nie martwcie się wszystko przychodzi z czasem

314820
Odwiedzin od 2009 roku